ZALEW – Nowohuckie zacisze

Zalew nowohucki – sztuczny zbiornik wodny znajdujący się w XVI Dzielnicy Bieńczyce.
Ważny punkt na mapie Nowej Huty a dla mieszkańców najprawdopodobniej najważniejsze miejsce spacerów, sportu i wypoczynku.

Zalew nowohucki-01

Zalew zajmuje powierzchnię 0,07 km² i zlokalizowany jest u zbiegu ul. Bulwarowej i al. Solidarności. Ma formę zbliżoną do prostokąta a jego maksymalna głębokość to 2,5 m. Zasilany jest przez wodę z Dłubni która przepływa na wschód od zbiornika. Wokół zalewu rozciągają się alejki na których spotkamy chętnych wypoczynku lub spacerów w tym urokliwym miejscu. Tak to już jest w Nowej Hucie, że gdy brakuje pomysłu gdzie się udać na spacer to zawsze pada na Zalew.
Wypoczynek to jednak nie wszystko i sporą część odwiedzających stanowią osoby uprawiające sport – bieg, rolki, rower, siatkówka, a od niedawna można nawet poćwiczyć na stałe zamontowanej siłowni czy pochodzić po wodzie w powietrznej kuli. Można powiedzieć że Zalew tętni życiem a to przede wszystkim za sprawą generalnego remontu w 2006 roku, gdy wykonano wiele prac na rzecz poprawienia wizerunku tego przez wiele lat zaniedbanego miejsca.

Zalew nowohucki-02
Zalew skuty lodem (od strony małpiego gaju). Luty 2017 r.

Zalew nowohucki utworzono w roku 1957 na podstawie projektu A. Ścigalskiego.
Początkowo miał tu być jedynie pas zieleni, chroniący mieszkańców i pobliskie osiedla przed zanieczyszczeniami emitowanymi przez kombinat metalurgiczny (Gaj, 2013). Ostatecznie zalew powstał na prośbę pracowników Huty im. Lenina jako miejsce przeznaczone na cele rekreacji i wypoczynku (Imago Mundi, 2007).
Zgodnie z ówczesnymi założeniami nie był to jednak jedyny planowany akwen wodny mający powstać w Nowej Hucie. Łąki nowohuckie miały zostać zagospodarowane pod rozległy zalew wraz z amfiteatrem i stadionem. Wyobraźcie sobie, że za NCKiem mamy ogromne jezioro odbijające blask zachodzącego słońca. Piękna wizja.

Zalew nowohucki-03
Zalew nowohucki w październiku 1991 r. Album rodzinny

Losy porzuconego projektu opisuje Tadeusz Binek w swojej biografii Śląsk, Wojna, Kresy, Wrocław, Nowa Huta. Wspomnienia 1930 – 1960:

„Plan generalny przewidywał również urządzenie wielkiego zalewu wodnego o powierzchni 80 hektarów, na południe od Placu Centralnego.
Dzielnica Nowa Huta usytuowana jest bowiem na wysokim tarasie Wisły, od której zabudowę dzielnicy oddziela rozległy pas terenu, zajmowanego przez podmokłe łąki, ugory i użytki rolne. Właśnie na części tego terenu plan generalny przewidywał utworzenie wielkiego zalewu wodnego. Miały być na nim tory regatowe, wydzielone kąpieliska, zaś na skarpie amfiteatralne widownie, wielki stadion sportowy i wiele innych urządzeń.
Było to przedsięwzięcie pomyślane z dużym rozmachem i wielokierunkowo.
Wg przeprowadzonych badań geologiczno-inżynierskich na tym terenie zalegała góra ok. dwumetrowa warstwa torfów borowinowych, a poniżej drobnoziarniste piaski i żwiry. Zakładano wiec, że warstwa borowiny zostanie zdjęta i przynajmniej częściowo wykorzystana 
dla celów przyrodoleczniczych, zaś piaski miały być przez kilka lat eksploatowane przez pobliskie Zakłady Prefabrykacji żelbetonowej w Łęgu-Czyżynach. Celem niezbędnego odświeżenia wody w zalewie zamierzano skierować doń nowym korytem rzeczkę Białuchę. Byłoby to bardzo kosztowne, ale rychło okazało się także nierealne, ze względu na szybko powiększające się zanieczyszczenie wód tego potoku. Ekspertyza opracowana przez UJ wykazała jednak, że przy znacznym pogłębieniu zalewu poprzez eksploatację piasku, można liczyć na samooczyszczenie się wód akwenu i zrezygnować z przebudowy koryta Białuchy. Ekspertyza ta akcentowała też walory klimatyczne projektowanego akwenu. Żaden zakład przyrodoleczniczy, ani ZPŻ nie przejawiały jednakże większego zainteresowania przedkładanymi im propozycjami finansowego zaangażowania się w przedsięwzięcie. Bardzo zainteresowane akwenem było tylko lobby żeglarskie, lecz bez możliwości współudziału w kosztach inwestycji. A potrzebne byłyby olbrzymie nakłady pieniężne, nie mieszczące się w żaden sposób w środkach finansowych przeznaczanych na budowę miasta.
W tej sytuacji ja byłem przeciwny dalszemu kontynuowaniu także wszelkich prac projektowych, również przecież kosztownych. Zwłaszcza, że równocześnie kończyliśmy urządzanie i zagospodarowywanie przy ul. Bulwarowej kilkuhektarowego zalewu na rzece Dłubni i mieliśmy kłopoty ze znalezieniem gospodarza dla tego zalewu, który by mógł i zechciał go eksploatować.
W krótkim czasie faktycznie przerwałem opracowywanie przez Miastoprojekt kolejnych studiów projektowych. W pewnym sensie podparłem się ekspertyzą zakomarzenia, opracowaną w związku z protestami przełożonych klasztoru w Mogile, którzy obawiali się plagi komarów po urządzeniu płytkiego akwenu. Ekspertyza potwierdziła, acz nie jednoznacznie, te obawy. Zaś zalew wodny przy ul. Bulwarowej po latach został ostatecznie zarybiony i tylko na jego fragmencie funkcjonuje kąpielisko, przystań na rowery wodne itp. Natomiast Kraków jeździ się kąpać i żeglować do Kryspinowa i ma swoje kąpielisko Bagry w Płaszowie.

„Jeśli chodzi o „starą” Nowa Hutę, to przez całe lata pięćdziesiąte wszystkie niewykorzystane, czy zaoszczędzone środki finansowe na wszelkich zadaniach inwestycyjnych, bez względu na okoliczności, kierowane były na zieleń. Przy okazji powstały poza planem inwestycyjnym zalew wodny przy ul. Bulwarowej i dwa szkolne baseny. Jeden na osiedlu C-3 w Nowej Hucie, drugi przy ul. Grochowskiej w Krakowie.”

Zalew nowohucki-04
Zalew nowohucki-05
Fotografie archiwalne: Henryk Hermanowicz. Zestawienie: Roman Cichocki

Co prawda planu wielkiego zalewu nigdy nie zrealizowano, ale na szczęście nasz niewielki, siedmiohektarowy zalew istnieje i z tego co widać ma się całkiem dobrze.
Obszar Zalewu zamieszkuje liczne ptactwo mające swe miejsca lęgowe na tzw. Małpim Gaju czyli gęsto zadrzewionej wyspie w pobliżu wschodniego brzegu. Możemy spotkać tutaj m.in. łabędzie, rybitwy, kaczki czy łyski. Zalew jest również często zarybiany, a to za sprawą Polskiego Związku Wędkarstwa dzięki któremu można łowić tu leszcze, płocie, sandacza, szczupaka czy suma. Ryb jest sporo, kilka lat temu udało się nawet złowić rekordowego 2 metrowego suma (źródło: TVP3 Kraków).
PZW opiekuje się zalewem mając tu swoją siedzibę w tzw. Domu Wędkarza. Budynek nie pełni jednak wyłącznie funkcji siedziby związku – na piętrze znajduje się sala bankietowa, gdzie odbywają się imprezy okolicznościowe i wesela. To waśnie tu miałem swoją imprezę weselną i bez wątpienia gorąco polecam to miejsce.

Zalew nowohucki-06
Łabędź niemy. Listopad 2014 r.

Po generalnym remoncie w 2006 r. na wschodnim brzegu utworzono sztuczną plażę z myślą o chcących popluskać się w Zalewie. Nie był to chyba zbyt dobry pomysł bo plaża szybko zarosła a przez pogarszającą się jakość wody obowiązuje na powrót zakaz kąpieli. Mimo to, nie brakuje śmiałków mających za nic wszelkie zakazy, chętnych do pływania wraz z kaczkami i łabędziami.
Dla tych jednak, którzy nie mają ochoty ryzykować, kilkadziesiąt metrów dalej jest basen Wandzianka, który tłumnie odwiedzają mieszkańcy w letnie, upalne dni.

Zalew nowohucki-07
Przed zmrokiem. Październik 2011 r.

Przyszłość zalewu nie rysuje się jednak wyłącznie w jasnych barwach. Z jednej strony słychać o planach rewitalizacji terenu zalewu, budowie mola, stałej sceny, monitoringu a nawet tężni solankowej doskonałej przy leczeniu chorób górnych dróg oddechowych.
Z drugiej natomiast brzmi echo północno-wschodniej obwodnicy Krakowa – w pobliżu zalewu zaplanowany został rozjazd oraz węzeł odcinka obwodnicy z ul. Igołomskiej. Wszystko wskazuje na to, że nasze „zacisze” może niedługo zagłuszyć warkot przejeżdżających samochodów.
Czas pokaże…

Zalew nowohucki-08
Widok od strony Domu Wędkarza. Lipiec 2016 r.

Zalew nowohucki-09 Zalew nowohucki-10
Zalew nowohucki-11 Zalew nowohucki-12
Zalew nowohucki-13 Zalew nowohucki-14
Zalew nowohucki-15 Zalew nowohucki-16
Zalew nowohucki-17 Zalew nowohucki-18
Zalew nowohucki-19 Zalew nowohucki-25
Zalew nowohucki-21 Zalew nowohucki-22
Zalew nowohucki-23 Zalew nowohucki-24
Zalew nowohucki-36 Zalew nowohucki-37

Kilka widoków z Zalewem nowohuckim w tle:

Zalew nowohucki-26 Zalew nowohucki-27 Zalew nowohucki-28
Zalew nowohucki-29 Zalew nowohucki-30 Zalew nowohucki-31
Zalew nowohucki-32 Zalew nowohucki-33 Zalew nowohucki-35

Zalew nowohucki-34

Piotr Zając

Literatura:

Reklamy

Nowohucka wiosna 2016

Ostatnio pogoda nas nie rozpieszcza.
Mimo że trwa sierpień to za oknem jest raczej pochmurnie i chłodno, co niestety nastraja nas bardziej w kierunku jesiennej aury niż wakacyjnych uciech.   Spróbujmy jednak coś z tym zrobić i na poprawę humoru przypomnijmy sobie jak na przełomie kwietnia i maja nasze osiedla zakwitały tysiącem pąków.
Warto sobie odświeżyć to miłe wspomnienie, tym bardziej, że wiosna w Nowej Hucie to chyba najbardziej wdzięczna z pór roku. Osiedla wypełniają się intensywnie zieloną trawą a drzewa i krzewy puszczają pąki kwiatów o najróżniejszych barwach
i słodkich zapachach. Pojawiają się zwierzęta; częściej widzimy koty, psy, różne ptactwo a przy odrobinie szczęścia wieczorem możemy natrafić na jeże których na osiedlach wiosną jest całkiem sporo. Temperatura wzrasta i chętniej wszyscy wychodzimy ze swoich mieszkań. Przy placach zabaw rodzice pilnują pociech, naokoło słychać dziecięce radosne pokrzykiwania a starsze pokolenie licznie oblega ławki mogąc wreszcie poplotkować do woli. Po prostu życie wraca na osiedla.
Zapraszam do oglądania 🙂

Osiedle Kolorowe
Wiosna2016_01
Wiosna2016_02

Osiedle Szkolne
Wiosna2016_03
Wiosna2016_04
Wiosna2016_05

Osiedle Handlowe. Forsycja to chyba najpospolitszy krzew na naszych osiedlach. Kwitnie już od połowy marca i ma kwiaty o intensywnej żółtej barwie. Niestety dość szybko przekwita
Wiosna2016_06
Wiosna2016_06-02

Osiedle Kolorowe. Koty wygrzewające się w kwietniowym słońcu
Wiosna2016_07
Wiosna2016_08
Wiosna2016_09

Magnolia na osiedlu Kolorowym. Śmiało mogę powiedzieć że jest to moje ulubione drzewo w Nowej Hucie. Po prostu wspaniałe.
Wiosna2016_10
Wiosna2016_11
Wiosna2016_12
Wiosna2016_13

Kasztanowce na osiedlu Zielonym
Wiosna2016_43
Wiosna2016_44

Park Ratuszowy. Osiedle Szklane Domy
Wiosna2016_14
Wiosna2016_15
Wiosna2016_16
Wiosna2016_16-2

Osiedle Szkolne
Wiosna2016_17
Wiosna2016_18

Osiedle Kolorowe
Wiosna2016_19
Wiosna2016_20
Wiosna2016_21
Wiosna2016_22
Wiosna2016_23
Wiosna2016_24
Wiosna2016_25

Łąki Nowohuckie i osiedle Centrum F
Wiosna2016_27-2
Wiosna2016_26
Wiosna2016_27
Wiosna2016_27-3

Osiedle Przy Arce
Wiosna2016_28

Osiedle Kolorowe. Park Wiśniowy Sad
Wiosna2016_29
Wiosna2016_30
Wiosna2016_31
Wiosna2016_32
Wiosna2016_33
Wiosna2016_34
Wiosna2016_35
Wiosna2016_36
Wiosna2016_37

Osiedle Sportowe tonące w zielonościach
Wiosna2016_42

Zalew Nowohucki
Wiosna2016_40
Wiosna2016_41
Wiosna2016_37-2

Osiedle Teatralne późnym wieczorem
Wiosna2016_39
Wiosna2016_38

„Nowa Huta dawna i dawniejsza” – Nowe ujęcia NH Romana Cichockiego (cz. 4)

Kolejna porcja wspaniałych fotografii Romana Cichockiego z cyklu „Nowa Huta dawna
i dawniejsza”
:

01_Skrzyżowanie Kocmyrzowska - Obrońców Krzyża
Skrzyżowanie Kocmyrzowska – Obrońców Krzyża

02_ul.I.Szajnowicza
ul. Szajnowicza

03_widok na os.Niepodległości i Albertyńskie (dawne XX-lecia PRL)
Widok na os.Niepodległości i Albertyńskie (dawne XX-lecia PRL)

04_Park Tysiąclecia w budowie i dziś
Park Tysiąclecia w budowie i dziś

05_Widok na ul.Stanisława Mierzwy
Widok na ul.Stanisława Mierzwy

06_os. Krakowiaków - widok w kierunku przychodni zdrowia.
os. Krakowiaków – widok w kierunku przychodni zdrowia

07_Syrenka na os.Kolorowym.Przydało by się uporządkować nowohucką zieleń.
Syrenka na os. Kolorowym. Przydałoby się uporządkować nowohucką zieleń

08_Kiedyś piwiarnia Oaza dziś sklep meblowy
Kiedyś piwiarnia Oaza dziś sklep meblowy. Os. Na Lotnisku

09_Oaza (od frontu)
Oaza (od frontu)

(Fotografie archiwalne służą jedynie celom porównawczym, a ich autorami są m.in.Wiktor Pental, Zbigniew Kot, Robert Kosieradzki i in.)

CDN.

Niskopodłogowa rewolucja w Nowej Hucie

krabok

Stało się – PESA dokonała niemożliwego i dosłownie dwa dni przed końcem 2015 roku dostarczyła ostatnie dwa krakowiaki. MPK dzięki temu nie straci ani złotówki z dofinansowania unijnego, a pasażerowie mogą cieszyć się coraz większą ilością niskopodłogowych tramwajów na ulicach miasta. Dostawa krakowiaków w szczególności odczuwalna jest w Nowej Hucie, za sprawą skierowania ich na wszystkie brygady linii „4”. Co więcej, kilka wozów, wraz z bombardierami NGT8, zaczęło też gościć na „52” i wszystko wskazuje na to, że i tutaj z czasem będzie tylko lepiej.

Warto zwrócić uwagę, że ta dostawa niskopodłogowców jest pierwszą w historii (!), która od początku była organizowana z myślą o Nowej Hucie. Poniżej postaram się udowodnić tę tezę, śledząc na przestrzeni lat jak zmieniał się rozdział taboru niskopodłogowego. Zmian było tysiące, więc skupię się tylko na „kamieniach milowych”. Dodatkowo, skupię się na dniach powszednich, bo to one zwykły najlepiej ukazywać tak pozytywne, jak i negatywne…

View original post 1 205 słów więcej

I NOWOHUCKI KIERMASZ SĄSIEDZKI

Dziś, w sobotę 28 listopada 2015r. odbył się I NOWOHUCKI KIERMASZ SĄSIEDZKI

02_Kiermasz

Już od kilku tygodni na facebooku było głośno o tym wydarzeniu.
Z wielkim zainteresowaniem śledziłem wpisy na stronie kiermaszu a i nawet przemknęło mi przez myśl wziąć czynny udział i wystawić małą kolekcję minerałów na sprzedaż. Wybrałem się jednak wyłącznie jako gość i wygląda na to, że podjąłem dobrą decyzję, bo osób zainteresowanych wydarzeniem było niewiele.

01_Kiermasz

Z założenia kiermasz miał być podzielony na cztery działy: 1 ubrania i akcesoria damskie 2. ubrania i akcesoria męskie 3. ubrania dziecięce i/lub zabawki 4. prasa (książki, płyty, gry itd.). W rzeczywistości jednak przeważały ubrania, a chociażby płyt muzycznych czy gier było jak na lekarstwo. Co więcej wyglądało na to, że ubrania sprzedawane były rzeczywiście po sąsiedzku, natomiast książki, płyty itp. przez uczniów gimnazjum.
Jak moja żona stwierdziła „można było wybrać fajny ciuch” jednak w mojej opinii to za mało i samo wydarzenie wymaga jeszcze dopracowania.

04_Kiermasz

Pod kątem organizacyjnym kiermasz przygotowany był bardzo starannie i z dużym zaangażowaniem. Do dyspozycji gości prócz salek kiermaszowych, był również sklepik z jedzeniem oraz przymierzalnia (w pokoju pedagogicznym). Porządku pilnowali uczniowie, którzy każdorazowo odprowadzali gości do przymierzalni i czujnie sprawdzali czy zostało wyniesione z pokoju tyle samo ubrań co wniesione. Warto zauważyć, że opłata za wstęp na kiermasz była symboliczna – 1 zł, a wraz z biletem była również 10% obniżka przy pierwszym zakupie. Doszły mnie również słuchy, że nawet ksiądz po mszy zapraszał na kiermasz. Wszystkim zależało by ten kiermasz się udał.

05_Kiermasz

Tym samym uważam, że I nowohucki kiermasz sąsiedzki można traktować jako początek czegoś większego.Jestem przekonany, że kolejne wydarzenia z tego cyklu będą miały znacznie szersze grono odbiorców gdy towar będzie bardziej zróżnicowany oraz zainwestuje się w reklamę (chociażby plakaty na szkole i kilku słupach w mieście). Jak wiadomo reklama jest dźwignią handlu i ważne jest, by kiermasz sąsiedzki nie skupiał się wyłącznie na najbliższym otoczeniu, ale na całej naszej Dzielnicy.

Cmentarz Grębałów

Nowa Huta ma swoje dwa najważniejsze cmentarze: w Mogile i w Grębałowie*

Pomijając cmentarz w Mogile wokół którego wyrosły bloki (został pochłonięty przez pierwsze nowohuckie osiedla), to tym najbardziej „naszym” cmentarzem jest Cmentarz Grębałów.

Ktoś kiedyś napisał*: „Grębałów wypełniali zasłużeni dla Huty. Najlepsi. Najnaj.
Grębałów był nowohucki – górka z widokiem na kominy…

00-Widok na cmentarz i Hutę (2)

Mało kto zdaje sobie sprawę, że cmentarz ten stanowi ważną część Nowej Huty – część w której widoczny jest obraz całego miasta.
Chodząc alejkami cmentarza zauważymy, że ma on swój charakterystyczny styl; drewniane krzyże ustępują tym zrobionym z lastriko, a grobowce w większości wykazują pewną surowość wykonania i znaczne podobieństwo do siebie. Tyczy się to oczywiście grobów z lat 1960-90; dziś lastriko nie jest już pożądanym materiałem, a nowe groby z kamienia naturalnego (swoją drogą często z najróżniejszych zakątków świata) są bardziej różnorodne, bogatsze lub po prostu takie „nowoczesne” – zupełnie jak budowane bloki na osiedlach Dywizjonu, Mistrzejowicach itd.
Także plan nekropolii przypomina znany wszystkim, charakterystyczny nowohucki układ urbanistyczny – szerokie przejrzyste alejki z mocno zaznaczonym centrum.
Zwarty, przemyślany układ.

Plan cmentarza
Plan cmentarza (www.rakowice.eu)

Co ważniejsze w Grębałowie odzwierciedla się Nowa Huta nie tylko ta dawna ale i współczesna z jej aktualnymi problemami – cmentarz jest pełny, pełny tak bardzo na ile pusta jest dziś Huta. Brakuje miejsc na nowe pochówki, nekropolia jest przepełniona a tym czasem Nowa Huta niegdyś bardzo tętniąca życiem dziś lekko przygasła, często stanowiąc noclegownię dla ludzi żyjących zupełnie gdzieś indziej. Nie jest to jednak tekst o aktualnej kondycji Huty (o tym kiedyś szerzej się rozpiszę) a o Cmentarzu Grębałowskim, który to w zamyśle ówczesnych władz miał być rozwiązaniem problemu szybko wypełniającego się cmentarza Rakowickiego.

Main

Budowano nowe miasto więc koniecznym było zorganizowanie miejsca pod cmentarz. Wybrany został obszar pomiędzy wsiami Grębałów i Lubocza. Wykupiono od właścicieli grunty o powierzchni około 5 ha i zaprojektowano pierwsze kwatery, dziś oznaczone jako kwatery I-VII. Warto tu zaznaczyć, że teren pod nowy cmentarz wybrano przede wszystkim ze względów lokalizacyjnych – znajdował się on w granicach ochronnych Kombinatu, nie mógł więc być wykorzystany pod zabudowę osiedla mieszkalnego, a pod cmentarz nadawał się wprost idealnie.*

KW-I
Kwatery I

Kaplica
Kaplica cmentarna

Pierwszy pochówek odbył się tu 5 października 1964 roku.*
Początkowo cmentarz znacznie różnił się od tego który znamy współcześnie.
Pomijając rozmiar, nie było również budynków administracyjnych czy kaplicy w której odprawiane są dziś msze święte. Cmentarz także nie był poświęcony. Nowa Huta miała być miastem bez Boga, więc podobnie musiało być z cmentarzem, chociaż nie zabraniano odprawiania pogrzebów w obrządku rzymskokatolickim.
Bardzo szybko nekropolia się zapełniała co skutkowało kolejnymi poszerzeniami m.in. po niespełna dwóch latach o 2 ha w kierunku Luboczy, w latach 70tych o 13 ha w kierunku zachodnim i w roku 1994 o 4 ha na północ.

Grób Bogdan Włosik
Grób Bogdana Włosika

Grób Ryszard Smagur
Grób Ryszarda Smagura

Grób Andrzej Szewczyk
Grób Andrzeja Szewczyka

Grób Stefan Włoch
Grób Stefana Włocha

Obecny cmentarz to 26 ha powierzchni i około 28 tysięcy grobów.
Uznany jest za dobro kultury współczesnej uchwałą Nr XXXV/453/08 Rady Miasta Krakowa z dnia 27 lutego 2008 r. w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru „Cmentarz Grębałów”, Dz. U. Woj. Małop. z 2008 r. Nr 174 poz. 1009.
Spoczywają tu między innymi ofiary stanu wojennego: Bogdan Włosik, Ryszard Smagur i Andrzej Szewczyk.
Najbardziej rozpoznawalnym obiektem Cmentarza Grębałów jest pomnik „Kwatery kombatantów” (kwatera członków ZBoWiD) zbudowany z fragmentów zniszczonego w 1940 r. przez hitlerowców pomnika Grunwaldzkiego, a w samym centrum cmentarza znajduje się wysoka na 8 metrów (wraz z cokołem) figura Chrystusa Zmartwychwstałego postawiona w roku 2012.
Opiekę duszpasterską nad cmentarzem sprawuje parafia pw. Miłosierdzia Bożego na Wzgórzach Krzesławickich.

06-Kwatery kombatantów
Kwatery kombatantów

07-Posąg Chrystusa
Figura Chrystusa Zmartwychwstałego

Dziś przestrzeń Cmentarza Grębałów wykorzystana jest prawie w 100%. Problem stanowi dalsze poszerzanie cmentarza, które wiąże się z wykupem ziemi od prywatnych właścicieli oraz podziemna infrastruktura, która uniemożliwia skuteczne wykorzystanie terenu. Tym samym zmniejsza się ilość pogrzebów, które na dzień dzisiejszy ograniczają się już wyłącznie do pochówków w istniejących mogiłach/grobach.

Tabliczka o wnoszenie opłat
Tablica przypominająca o opłatach

Godziny otwarcia
Tablica z godzinami otwarcia

Nowohucki cmentarz warto odwiedzić z wielu powodów, ale chyba nie ma drugiego takiego cmentarza z równie osobliwym widokiem podczas dnia Wszystkich Świętych. Wyjątkowy klimat wynika z ogromu tego miejsca – stając na „górce” zobaczymy setki spacerujących nowohucian i tysiące świateł – las zniczy płonących różnymi barwami, jeden obok drugiego…. a w tle majaczące kominy Kombinatu…

Budynek administracyjny
Budynek administracyjny

Kwatery spopielonych
Kolumbaria

Schowek
Pomnik „aby w pamięci pozostali ci co odeszli” będący
tak naprawdę schowkiem na narzędzia firmy sprzątającej

Lastriko
Płyta z lastriko

Parafia Milosierdzia Bozego
Widok z cmentarza na kościół parafii
pw. Miłosierdzia Bożego na Wzgórzach Krzesławickich

Słupek z numerem
Słupek z oznaczeniem kwater

Drzewo
Ścięte kilkudziesięcioletnie drzewo

Wśród dzisiejszych mieszkańców cmentarza (tych żywych) chyba najliczniejszą grupę stanowią wiewiórki:

Wiewiorka 01
Wiewiorka 02
Wiewiorka 03

Jesień; najlepszy czas na długie spacery:

Jesień (1)
Jesień (2)
Jesień (3)

1 listopada na Cmentarzu Grębałów (fotografie z lat 2012-2014):

WS - Kwatery podczas WS
Kwatery kombatantów 

WS - Kwiaty

WS1
WS2
WS3
WS4
WS5
WS6
WS7
WS8
WS9
WS10
WS11
WS12
WS13
Pętla tramwajowa
Pętla tramwajowa przy cmentarzu

*Łącznie cmentarzy w Nowej Hucie jest pięć:
Grębałów, Mogiła, Ruszcza, Pleszów, Góra Kościelnicka.

*Renata Radłowska „Nowohucka telenowela”.

*Z perspektywy czasu śmiało można stwierdzić, że przydatność terenu pod lokalizację cmentarza jest zróżnicowana. Pomijając fakt podziemnej infrastruktury, problem stanowi również podłoże. Zbudowane jest ono z osadów trzeciorzędowych (iły mioceńskie o stropie na gł. 26-30 m p.p.t.) przykrytych przez osady czwartorzędowe (kolejno osady rzeczne: seria piaszczysto-żwirowa, mady i mady organiczne, osady lessowe reprezentowane przez pyły i gliny pylaste oraz powierzchniowo pyły próchnicze). W podłożu występują więc osady o słabej przepuszczalności, co skutkuje w czasie wysokich opadów deszczu zawodnieniem górnych warstw gleby oraz podmakaniem i zapadaniem grobów.

*Jako pierwszy został pochowany tutaj Franciszek Przewłocki. Jego grób nie zachował się do dziś.

Piotr Zając

Literatura:

Wiosna po nowohucku

Nowa Huta na wiosnę zakwita ze wszystkich stron.
Różnokolorowe pąki kwiatów wybuchają obudzone siłą majowego słońca; wygląda na to, że wiosna zagościła między blokami już na dobre.
Warto tutaj skonfrontować pogląd niektórych, że Huta to tylko brzydkie, szare, smutne blokowiska. Sprawdźmy więc czy tak rzeczywiście jest. Poniżej prezentuję zestaw fotografii z ostatnich 2 tygodni (osiedla: Centrum D, Kolorowe, Teatralne, Zgody, Willowe, Szkolne, Zalew Nowohucki):

WiosnaNH01
WiosnaNH02
WiosnaNH03
WiosnaNH04
WiosnaNH05
WiosnaNH06
WiosnaNH07
WiosnaNH08
WiosnaNH09
WiosnaNH10
WiosnaNH11
WiosnaNH12
WiosnaNH13
WiosnaNH14
WiosnaNH15
WiosnaNH16
WiosnaNH17
WiosnaNH18
WiosnaNH19
WiosnaNH20
WiosnaNH21
WiosnaNH22
WiosnaNH23
WiosnaNH24
WiosnaNH25
WiosnaNH26
WiosnaNH27
WiosnaNH28
WiosnaNH29
WiosnaNH30
WiosnaNH31
WiosnaNH32
WiosnaNH33
WiosnaNH34
WiosnaNH35